Świadectwo Oliwii

Gdy po raz pierwszy dowiedziałam się o inicjatywie powstania w naszej parafii wolontariatu ŚDM bez wahania podjęłam decyzję o dołączeniu do grona młodych, aby móc wraz z nimi wybrać się na spotkanie z Papieżem Franciszkiem w Krakowie. Pomyślałam, że nadszedł ten szczególny czas w moim życiu, za który należy Panu Bogu podziękować.

Dokładnie pamiętam dzień 28 lipca w którym spotkaliśmy się całą grupą w Kościele, aby przed wyjazdem wspólnie pomodlić się. Co wyrażały nasze twarze? Zdecydowanie radość, ale także skrywany odcień niepewności oraz strach. Zastanawialiśmy się jak będą wyglądały te dni wśród wielu nieznanych nam ludzi.

Życie każdego człowieka składa się z wielu różnorodnych doświadczeń i pozostających w głowie wspomnień. To właśnie niektóre z nich tak mocno poruszają osobowość, że już nigdy nie jest się tym samym człowiekiem. Dla mnie na zawsze tego typu wspomnieniem pozostanie otwartość i dobroć ludzi poznanych w trakcie ŚDM. Choć wydawało się, że we współczesnym świecie tak  bardzo wyzutym z bezinteresowności i chrześcijańskiej dobroci tacy ludzie się nie zdarzają jednak tam na nowo odradzała się wiara w człowieka. To dzielenie się swoją osobą było odczuwalne w wielu sytuacjach. Wspaniałymi ludźmi okazali się gospodarze z Tokarni, którzy udostępniali nam absolutnie wszystko czym dysponowali. Gotowali nam potrawy, modlili się z nami, rozmawiali. Odniosłam wrażenie, że potraktowali nas jak własną rodzinę i robili wszystko abyśmy czuli się u nich, jak we własnych domach. Kolejnym dowodem ludzkiej dobroci stał się czas pieszej kilku kilometrowej wędrówki na wspólne całonocne czuwanie z Papieżem Franciszkiem, w trakcie której nieznani nam ludzie udostępniali wodę, napoje, a także wspierali dobrym słowem. Nigdy nie zapomnę atmosfery panującej w trakcie ŚDM. Młodzi przybyli z niezliczonych zakątków świata, wspólnie z nami modli się, śpiewali, rozmawiali. W tym wspólnie przeżytym czasie nie dzieliło nas nic a łączyło wszystko.

W mojej pamięci na zawsze pozostaną słowa Papieża Franciszka w trakcie homilii na mszy posłania: „… Bóg nas miłuje takimi jakimi jesteśmy, i żaden grzech, wada czy błąd nie sprawi, by zmienił swoje zdanie. Dla Jezusa nikt nie jest gorszy i daleki, nie ma człowieka bez znaczenia, ale wszyscy jesteśmy umiłowani i ważni: Ty jesteś ważny! A Bóg liczy na Ciebie z powodu tego, kim jesteś, a nie z powodu tego, co masz. W Jego oczach nic nie znaczy, jak jesteś ubrany, czy jakiego używasz telefonu komórkowego; dla Niego nie jest ważne, czy podążasz za modą – liczysz się Ty. Taki, jaki jesteś. W Jego oczach jesteś wartościowy, a Twoja wartość jest bezcenna…”.

Każdy miał swoje przeżycia w trakcie ŚDM w Krakowie. Dla mnie osobiście były one jedyne w swoim rodzaju, wspaniałe i niepowtarzalne.